JULY 4-7, 2018 GDYNIA

GDYNIA-KOSAKOWO AIRPORT

Application forms
pl en

Ma 27 lat i wyrasta na jednego z najważniejszych graczy na rapowej scenie w USA. G-Eazy, którego niektórzy nazywają największą konkurencją Drake’a, przyjedzie w przyszłym roku na Open’era.

G-Eazy to naprawdę Gerald Earl Gillum, Kalifornijczyk z pochodzenia, absolwent uniwersytetu w Nowym Orleanie i coraz jaśniej świecąca gwiazda światowego hip hopu. Zaczął od produkcji, by wkrótce stać się częścią kolektywu The Bay Boyz, w swoim czasie zdobywającej sporą popularność w rejonie zatoki San Francisco i tamtejszych metropolii.

Pierwszy znaczący materiał G-Eazy’ego ukazał się w 2011. Był to mixtape „The Endless Summer”,  na którym znalazł się singlowy numer „Runaround Sue”, hiphopowa interpretacja przeboju z 1961 roku.  Przełomowy okazał się rok 2012 – dwie znaczące trasy po Stanach oraz wydanie debiutanckiego albumu „Must Be Nice”, materiału wypuszczonego do sieci bez wsparcia dużej wytwórni, co nie przeszkodziło mu wylądować na trzecim miejscu hip-hopowej listy iTunes! Kolejne miesiące G-Eazy poświęcił na koncertowanie – otwierał m.in. gigantyczną trasę koncertową Lil Wayne’a. Mniej więcej w tym samym czasie w sieci zaczęły pojawiać się pierwsze single z powstającego albumu – „These Things Happen”, wydanego ostatecznie w czerwcu 2014 roku. Płyta pokryła się złotem, a utwory w rodzaju „I Mean It” czy „Lotta That” stały się radiowymi przebojami.

Był to jednak tylko przedsmak prawdziwego sukcesu, który nadszedł jesienią ubiegłego roku wraz z premierą singla „Me, Myself & I”. To kwintesencja stylu G-Eazy’ego, rozdarcie między popularnością a potrzebą zniknięcia, euforia i melancholia w jednym. Swoisty rollercoaster emocji, którym „karmią” się utwory kalifornijskiego rapera. Trzecia płyta G-Eazy’ego, „When It’s Dark Out” pełna była detali z jego życia, niekoniecznie takich, którymi chętnie dzielisz się z milionami słuchaczy. Ale to właśnie szczerość i to „rozdwojenie osobowości” tak dobrze działa na fanów artysty. Fanów, których stale przybywa.

W ich zdobywaniu pomaga także charakterystyczny styl G-Eazy’ego. Czarne skórzane kurtki i włosy zaczesane do tytułu dały mu dość osobliwy pseudonim – James Dean rapu. W ubiegłym roku wspólnie z Anją Rubik Eazy wziął udział w kampanii reklamowej kolekcji ubrań, której właścicielem jest Justin Timberlake.

G-Eazy w jednym z utworów nazwał się „najlepszym białym raperem od czasów tego z tlenionymi włosami”. Czy jest w tym tylko typowa dla hip hopu rywalizacja słowna, a  może jednak jest coś na rzeczy? Przekonamy się latem na Open’erze!

Promoter:
 
Main sponsor:
SPONSORS / CO-OPERATION / MEDIA PATRONS:
Projekt i realizacja Me & My Friends Copyright © Alter Art 2012